Markery Chameleon ( Zestaw 5 Introductory Kit) - pierwsze wrażenia, jak używać, ogólna opinia



Od jakiegoś czasu na rynku możecie dostrzec nowe markery, które swoim wyglądem nie są podobne do żadnych dotychczas znanych. W tym wpisie postaram się przybliżyć Wam ich zastosowanie.

Opakowanie:

W opakowaniu znajdują się 3 markery w kolorze fuksji, turkusu i jasnej brzoskwini oraz 2 nakładki w kolorach żółci i niebieskiego. Ponadto zestaw zawiera 2 zapasowe końcówki pędzelkowe oraz ulotkę, którą tłumaczy jak obsługiwać te markery.





Cena:

Na sklepplastyczny.pl jest teraz na nieduża promocja, kosztują, aż 20zł mniej, czyli 39,65zł nie wiem jak długo będzie trwała ta promocja, gdyż sama dowiedziałam się o niej sprawdzając ich ceny. 😂 Link do tego zestawu.

Średnio za jeden marker trzeba zapłacić około 17zł, także nie jest to niska cena.
Są dostępne zestawy z różną ilością markerów, oraz nakładek do nich np. zestaw 20markerów + cienkopis + blender kosztuje 277,80zł, a zestaw 5 nakładek 49,50zł

Opis i wygląd markerów:

Chameleony to markery alkoholowe, dzięki czemu można je bez problemu łączyć z innymi tego rodzaju markerami jak np. Promarkery, Copici, czy Kurecolor. Ich największą zaletą jest to, że przy każdym markerze znajduje się blender, dzięki któremu możemy zrobić ładne przejście kolorystyczne, od jaśniejszego do ciemniejszego tonu danego koloru.

Marker ma 21cm długości sklada się z części do kolorowania, w skład której wchodzą dwie końcówki - flamastrowa i pędzelkowa oraz z części nakładkowej, gdzie znajduje się blender.
Plastik jest bardzo fajnie wykonany, zamykanie i otwieranie markera i jego nakładek nie stanowi problemu, a trzymają mocno dzięki czemu tusz nie wysycha.



Opis nakładek:

Kolorowe nakładki to nowość w Chameleonach, dzięki nim można uzyskać nowe kolory, gdy połączymy je z klasycznym markerem. Ich wadą jest to, że nie mogą funkcjonować bez normalnego markera Chameleon. Są identycznie wykonane jak nakładka do blendowania przy markerze.




Próbnik:

Jak już wspomniałam, dzięki nakładkom można uzyskać nowe kolory. Ja na próbniku oprócz nakładek zawarłam połączenia między dwoma pełnymi markerami np. fuksja z turkusem. Poniżej są połączenia 2 różnych kolorach, ale nie trzeba się ograniczać do 2 kolorów, można dodać np. jeszcze blender lub innych kolor, będę o tym dokładniej pisać przy opisie rysunków.
Muszę wspomnieć, że jestem zachwycona pigmentacją tych markerów, kolory są bardzo żywe.

Po lewej końcówka pędzelkowa, po prawej końcówka flamastrowa

Markery z użyciem blendera

Markery połączone z innym kolorami z zestawu
Jak używać:

Aby użyć nakładki z blenderem, bądź kolorem trzeba zdjąć zatyczkę zabezpieczającą przed wyschnięciem tuszu, następnie połączyć końcówkę markeru z końcówką nakładki w pozycji stojącej. Ważne! Pamiętajce, aby nakładka zawsze znajdowała się na górze! W przeciwnym wypadku przelejecie tusz do końcówki w nakładce, a nie do końcówki markera.

 Zużycie:

Zacznę może od końcówki pędzelkowej, na której najbardziej się zawiodłam. Po jednym zużyciu była tak zniszczona jak po dłuższym użytkowaniu. 😭 Zauważyłam, że szczególnie zniekształca się
po złączeniu z nakładkami. Jest to duży minus szczególnie dla osób, które chciałyby tych markerów używać przy brush letteringu. Mam wrażenie, że dlatego ta końcówka jest taka kiepska, żeby
dokupywać te dodatkowe końcówki do wymiany. Co do koncówki flamastrowej na szczęście nie
mam żadnych zarzutów. Jeśli chodzi o tusz po wykonaniu dwóch rysunków na a5 nie zauważyłam żadnych zacinań, czy braków. Przy odpowiednim przechowywaniu (w pozycji poziomej) tusz nie cieknie. Sama część, gdzie znajduje się tusz jest mniejsza, niż w standardowym markerze, więc nie oczekuję, że starczy go na bardzo długo.



Rysowanie:

Szczerze Wam przyznam, że nie mogłam się zebrać do narysowania czegoś Chameleonami. 😆 Perspektywa łączenia kolorów w markerach była mi obca.  Ten kto kojarzy moje dotychczasowe ilustracje markerowe, wie że na daną część nakładałam jeden kolor bez robienia żadny przejść kolorów, czy cieni. Ale stwierdziłam, że czas wziąć byka za rogi i stawić czoła moim obawom, i sprawdzić , czy podołam. 💪


Oba rysunki przyjęły się z wieloma poztywnymi komentarzami, więc chyba się udało. 😎A czemu o tym piszę? Bo jest to podstawa na to, że nawet osoby które wcześniej nie mieszały markerów dadzą sobie radę z Chameleonami.

Podczas rysowania ciężko na początku ogarnąć jakie kolory połączyć, żeby wyszedł pożądany efekt, najlepiej wcześniej sobie przygotowac próbnik kolorów, podobny do tego który pokazywałam powyżej. Oprócz tego warto mieć przygotowaną obok osobną kartkę papieru, gdzie będziecie mogli sprawdzić jaki kolor po złączeniu uzyskaliście. 

Nie musicie się ogarniczać do dwóch kolorów, lub koloru i blendera. Np. przy robieniu ciemnych odcieni na liściach łączyłam żółtą nakładkę z turkusem następnie trzymając turkus w górze łączyłam to z różem, żeby odcień był coraz ciemniejszy, lub przy robieniu niebieskich kwiatków łączyłam niebieską nakładkę z różem a następnie róż z blenderem, dzięki czemu uzyskałam jaśniejszy niebieski odcień.

Jako, że jeszcze nie umiem dobrze kontrastować rysunku markerami postanowiłam detale zrobić cienkopisem i białym pisakiem.

Do rysunku nie użyłam ani jednego markera z innej firmy.😎


Dostawałam pytania, czy to nie jest męczące? I cóż mam odpowiedzieć? Jest 😂 Ale w sumie podczas łączenia każdego innego markera z innym wydaje mi się, że jest tak samo męczące. 😅 W Chameleonach jest to o tyle ułatwione, że można je ze sobą połączyć w taki sposób, że nie trzeba trzymać górnej części.😊

Pamiętajcie im dłużej łączycie 2 kolory lub kolor z blenderem tym więcej tuszu przenosicie na drugą końcówkę, także nie łączcie ich długo, szczególnie jeśli potrzebujecie ładnego przejścia na małym elemencie. Podczas, gdy przeniesiecie kolor w za dużej ilości, a potem chcecie użyć danej końcówki z kolorem, który dany marker posiada może się okazać, że na osobnej będziecie musicie wymazać przeniesiony kolor marnując przy tym tusz.

Podsumowanie:

Markery Chameleon to bardzo ciekawe doświadczenie, ale przed zakupem warto zakupić mniejszą ilość żeby przekonać się, czy to jest coś dla Was. 😄

Za możliwość przetestowania tych markerów dziękuję  https://www.sklepplastyczny.pl/ 💗

Komentarze

  1. Superaśne te markery <3 i śliczne obrazki
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna recenzja :) Mam kilka markerów już od dłuższego czasu. Pamiętam jak za pierwszym razem pomyliłam się i źle połączyłam końcówki, przez co miałam brudny blender xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja też miałam już wcześniej 2 markery z Chameleona i też się pomyliłam, więc wiem o czym mówisz :D Dlatego wspomniałam o tym w poście jak dokładnie łączyć końcówki :D

      Usuń
  3. Ostatnio je kupiłam, nadal mam lekki problem z nimi ale i tak są rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. markery bardzo ładne rysunki piękne

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak rysować włosy? - tutorial

Jak kropkować? - unikanie błędów i podstawowe informacje.

Jakie ołówki na początek, oraz jak uzyskać nimi mocną czerń na rysunku?