Recenzja kredek Caran d'Ache Pablo



Wiele osób wyczekiwało na recenzję kredek szwajcarskiego producenta Caran d'Ache, przetestowałam je na kilku rysunkach, więc w końcu mogę Wam co nieco o nich opowiedzieć.

Cena i zestawy.
Kredki Caran d'Ache Pablo można dostać np. w stacjonarnych sklepach lifestyledesigners, od którego otrzymałam ten zestaw, za co bardzo dziękuję.
Zestawy są do kupienia w metalowych kasetkach od 12 szt, których cenach wynosi ok. 110zł, do 120szt.  a ich cena to ok. 1200 zł, jest też opcja kupienia 120szt. w drewnianej eleganckiej kasecie za ok. 1600zł. Są również komplety po 18, 30, 80 sztuk w opakowaniu.
Zestaw, który ja posiadam to 40 kredek i kosztuje on ok. 370 zł.
Niestety nie znalazłam w Polsce możliwości zakupienia kredek na sztuki, co jest dużym minusem, jeśli chcielibyśmy uzupełnić nasz zestaw. Na Amazonie jedna kredka kosztuje ok. 2.80 euro, więc w przeliczeniu na zł wychodzi ponad 10 zł za jedną sztukę, co jest dosyć sporą ceną.

Opakowanie.
Pudełko prezentuje się bardzo solidnie, jest metalowe, płaskie i otwierane na zawiasy, więc po rozłożeniu zajmuje więcej miejsca. Po zamknięciu kredki na pewno nie będa się przemieszczać. Bardzo przypomina design pudełka kredek ze Stabilo np. Aquacolor. W środku znajdziemy kredki, które są umieszczone w przegródce z bardzo cienkiego plastiku, więc przy wyjmowaniu niebezpiecznie cała rusza się w rękach, w przypadku gdzie mam jeden rząd kredek nie jest to problemem, ale w większych zestaw, gdzie jest więcej rzędów również jest taka "gibka" przegródka, może to stanowić problem.



Kredki.
Kredki są wykonane z drewna cedrowego, mają standardowy rozmiar, więc z pewnością będą pasować do każdej temperówki. Mają kształt heksagonalny i swoim wyglądem przypominają Faber - Castell Polychromos. W całości pokryte są lakierem w kolorze kredki, a ich ozdobę stanowią złote napisy i złota obówdka przy końcu kredki, która jest tak bardzo charakterystyczna dla Polychromosów. To co mnie zaskoczyło to to, że kredka nie tylko posiada swój nr, ale też nazwę podaną, aż w 2 językach!


Jak pisze producent kredki są odporne na działanie światła i wody. O ile odporności na światło nie mogę sprawdzić, to musiałam przetestować, czy kredki rzeczywiście są odporne na działanie wody. I jak widać kredki w ogóle się nie rozmazały, ponadto kolory nie zmieniły również swojego położenia na próbce.


Oprócz kartki kredki według producenta maą dobrze się spisać na rysowaniu po zdjęciach, czy drewnie. O ile nie planuję rysunków na zdjęciach to myślę, że kredki wykorzystam na drewnie.


Kolory.
I tutaj przechodzimy do największego zawodu, który miałam jeśli chodzi o te kredki. Jak dla mnie pigmentacja jest za słaba, szczególnie odczuwa się to przy czarnej kredce. Nie chcę też powiedzieć, że pigmentacja jest tragiczna, bo tak nie jest. Chodzi o to, że płacąc tak duże pieniądze za kredki oczekiwałabym bardziej nasyconego pigmentu.


Jeśli chodzi konkretnie o ten zestaw, jestem zachwycona kolorem "bluish pale", jest on bardzo jasnym niebieskim i rzadko taki odcień spotykany jest w zestawach kredek z innych firm, oprócz tego cieszę się, że niezapomniano o dodaniu kredki "cream", czyli kremowej która przydaje sie praktycznie do każdego rysunku. Jeśli chodzi o braki kolorów, które najbardziej odczułam to brak ciepłej szarości (a są aż 3 zimne odcienie), oraz typowo "cielistego" koloru, gdyż ten który najbardziej jest do niego zbliżony jest zbyt różowy, więc aby otrzymać odpowiedni kolor trzeba mieszać kredki.

Krycie.
Przy kryciu ciemne na jasne nie miałam żadnych problemów, krycie jest równe i bez przbarwień. natomiast jeśli chodzi o jasne na ciemne kolor jest bardzo delikatnie nierówny.


Blendowanie.
Największy plus tych kredek, czyli blednowanie. Nawet beż używania blendera, czy białej kredki można uzyskać bardzo gładkie przejścia, bez ani jednego pora. Duży plus!


Mieszanie.
Przy mieszaniu nie ma żadnych problemów, kolor który uzyskujemy jest równy i nie przypomina brudnej plamy.


Wrażenia podczas rysowania.
Kredki są twarde, ale mimo to rysuje się nimi jak miękkimi, wydaje się jaby rysowało się aksamitem, gdyż gładko suną po powierzchni, nie wydając odgłosu szurania. Przy rysowaniu sowy bardzo odczułam brak ciepłej szarości, ale poradziłam sobie z tym mieszając kredki. Na początku nie mogłam się z Pablo zaprzyjaźnić, ale po kilka "sprzeczkach" nasza współpraca przebiegła bardzo dobrze i jestem zadwolona z rysunku.


Przy zabieraniu się za rysunek lisa, już wiedziałam jak oswoić kredki i nie miałam żadnych problemów podczas jego rysowania. Przyzwyczaiłam się również do ich pigmentacji.



Połączenie Pablo z Polychromosami.
Zauważyłam, że kredki Pablo mają zalety, tam gdzie Polychromosy mają wady i na odwrót. Stwierdziłam, więc że dobrym pomysłem będzie sprawdzenie tego jak będzie szło rysowanie przy połączeniu tych dwóch rodzajów kredek. I jak widać po rysunku wyszło to całkiem przyzwoicie. Przy rysunku chciałam wykorzystać więcej kredek Pablo, a Polychromosy potraktować jako dodatek tam, gdzie potrzebna była duża pigmentacja, lub brakowało jakiegoś koloru w Pablo. Pablo świetnie sie sprawdziły przy blendowaniu, chociaż dla większej gładkości wykorzystałam jeszcze blender Caran d'Ache, który można kupić np. na Amazonie.


Podsumowanie.
Kredki Caran d'Ache Pablo dobrze się sprawdzą dla osób, któe mają już jakieś doświadczenie z kredkami, oraz dla tych którzy preferują twarde kredki. Do ich zalet można zaliczyć bardzo dobre blendowanie, oraz brak rozmazywania przez wodę. Ponadto kredki można zastrugać w ostry szpic bez obawy, że rysik zaraz nam się złamie. Do ich wad można zaliczyć pigmentację, która jest ok, ale chciałoby się czegoś więcej. Wiele osób może odstraszyć cena, oraz brak możliwości zakupu kredek na sztuki w Polsce. Dla mnie testowanie tych kredek pomimo początkowych trudności okazało się przyjemne. Myślę że będę ich często używać, lecz raczej nie samych, a w połączeniu z Polychromosami lub innymi kredkami.

Cena: ✮✮✰✰✰
Łamliwość: ✮✮✮✮✮
Jakość: ✮✮✮✮✮
Zużycie: ✮✮✮✮
Pigmentacja: ✮✮✰✰

Komentarze

  1. Prezentują się fajnie, choć mi osobiście nie przypadła do gustu ich pigmentacja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ich pigmentacja może zniechęcić niestety...

      Usuń
  2. Ciekawe kredki. A co do pigmentacji to nie jest tak źle..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda pigmentacja nie jest najgorsza, ale przy takiej cenie to jednak chciałoby się czegoś więcej ;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak kropkować? - unikanie błędów i podstawowe informacje.

Jak rysować włosy? - tutorial

Jakie ołówki na początek, oraz jak uzyskać nimi mocną czerń na rysunku?