"Tupeciary" Penelope Bagieu - recenzja



Na zagranicznych rynkach pojawia się coraz więcej książek o kobietach, które nie dały się uwięzić w schematach, walczyły z systemem, kulturą, czy mężczyznami. O jednej z takich książek ("Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek") opowiedziałam krótko tutaj. A dzisiaj przedstawię Wam książkę "Tupeciary", która opisuje w komiksowy sposób historię 15 mniej lub bardziej znanych i odważnych kobiet.

Każda z historii jest zupełnie inna, tak jak różne są kobiety, które w niej występują. Poznajemy kobiety, które żyją od starożytności po wspłóczesność, wychowywane w różnych kulturach i krajach. A to co ich łączy to chęć życia po swojemu, nie tak jak narzucają im to ludzie, czy system. Nie zawsze dokonują one dobrych wyborów i nie zawsze są one miłymi, dobrymi, bohaterkami, które w obecnych czasach mogłyby świecić przykładem, gdyż są tam przedstawione dyktatorki, czy morderczynie. Książka sama w sobie raczej nie ma za zadanie wychwalać kobiet samych w sobie, a pokazywać sytuacje, w których podejmowanie decyzji, nawet nieakceptowalnych przez społeczeństwo jest możliwe, a nawet wychodzi na korzyść.

Rysunki autorki są czytelne i łatwe do odczytania dla odbiorcy, jej kreska jest lekka, podkreślająca humor sytuacji w odpowiednich fragmentach, każda opowieść o kobiecie ma inną gamę kolorów, która ładnie komponuje się z opowiadaną historią i tworzą spójną całość, a na końcu każdej z historii widnieją bardzo ładne dwustronne ilustracje nawiązujące do treści. Nadmienię jeszcze, że na początku każdej z historii widnieje portret kobiety, o której będzie mowa, z krótką notką biograficzna - oczywiście w formie komiksowej.



Nie mogę nie wspomnieć o tym jak sam komiks jest wydany - posiada solidną, twardą niebieską okładkę, z portretami kobiet, które błyszczą się różowym złotem, w środku papier jest gruby, bardzo dobrej jakości, dzięki czemu zwiększa się luksus oglądania i czytania. 💓

Ta książka idealnie się sprawdzi do czytania razem z dziećmi jak i do "konsumowania" jej przez dorosłego w samotności. Z pewnością nie jedna osoba, odkryje tam kobietę, której wcześniej nie znała, a jej historia ja poruszy, u mnie taką osobą byłą Delia Akeley. I na koniec najważniejsze, książkę mogę czytać również mężczyźni, a nawet powinni.😉 Myślę, że dzięki temu komiksowi parę rzeczy można sobie uświadomić.

Jako dodatkowy smaczek zamieszczam link do bloga autorki http://lesculottees.blog.lemonde.fr/, gdzie można zobaczyć komiksy, które są umieszczone w drugiej części "Tupeciar". A poniżej znajdziecie, filmik z powstawania szkicu z tylnej części okładki.



Komentarze

  1. Nie wiem jakim cudem nie słyszałam jeszcze o Tupeciarach, z moją obecną faza na książki feministyczne O.O muszę się koniecznie zapoznać z tym komiksem! Dzięki Ci za tę recenzję, bo bym dalej żyła w niewiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Cię uświadomić, że taka książka istnieje :D Z tego co widziałam to zarówno na blogach, bookstagramie i booktubie bardzo mało się o niej mówi, a szkoda ;)

      Usuń
  2. Kurcze, nigdy nie czytałam komiksów, ale tematyka bardzo mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Sama też za nimi nie przepadałam, ale kiedyś sięgnęłam po opowieść graficzną, potem kolejną, a potem zdecydowałam się na komiks i od tamtej pory lubię sobie je podczytywać od czasu do czasu. ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam komiksy, ale z tym okazji nie miałam się zapoznać:) Wygląda super!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak kropkować? - unikanie błędów i podstawowe informacje.

Jak rysować włosy? - tutorial

Jakie ołówki na początek, oraz jak uzyskać nimi mocną czerń na rysunku?