Przegląd kredek w kolorze "cielistym"



W dzieciństwie nie raz miałam problem z  pokolorowaniem w kolorowance postaci na barwę, która chociaż trochę przypominałaby realistyczny wygląd skóry, gdyż producenci nie dołączali kredki, która by odpowiadała takiemu zabarwieniu. Na szczęście te czasy się już skończyły i na rynku mamy wiele różnych odcieni kredek, które kolorem przypominają tonację skóry. W tym wpisie chciałabym Wam przybliżyć kilka takich kredek. Może będzie tam taki odcień, który najbardziej przypadnie Wam do gustu.

Kolor cielisty niejedno ma imię. 😉 Jak widać na załączonym niżej zdjęciu kredki różnią się od siebie. Jedne "wpadają" bardziej w odcień różowawy, inne w pomarańczowy, a pozostałe są zbliżone do żółci. Trzeba pamiętać, że aby uzyskać kolor skóry nie wystarczy jeden odcień cielistej kredki tylko trzeba je mieszać, a nie raz wykorzystywać do nich np. odcienie brązu, żółci, szarości, oraz inne w zależności od zdjęcia.


Poniżej znajduje się skan wszystkich testowanych kredek.



1. Derwent Drawing Light Sienna 1610 - jest tutaj jedną z najjaśniejszych kredek, kolorem przypominającym bardzo, bardzo jasny pomarańcz, jest bardzo miękka, mimo tego bardzo dobrze pokrywa papier, cena ok. 4,40 zł. Recenzja wszystkich kredek z tej serii tutaj.



2. Derwent Coloursoft Peach C560 - zdecydowanie wpada w żółtawe odcienie, jest średnio miękka, więc przy jej używaniu mogą już pojawić się delikatne pory na kartce, cena: ok. 4,30 zł



3. Stabilo Aquacolor 1600/355 - jest miękką kredką akwarelową, jej pigmentacja jest bardzo dobra, jej kolor wpada w ciemniejsze różowawo- brązowe tony. Niestety niedostępna na sztuki. Więcej o tych kredkach tutaj.



4. Stabilo Color 979/355 - mimo podobnego rysika do Trio do jednak kolorystycznie od niej się różni, kolorem najbardziej przypomina Faber Castell Polychromos, ale jest od niej twardsza, myślę że te dwie kredki mogły by stworzyć niezły duet ;) cena: ok. 1,06 zł (tak jak przy poprzedniej kredce, brak możliwości kupienia na sztuki, można ją znaleźć w opakowaniu z 24 kredkami, cena opak. ok. 25,51 zł)



5. Stabilo Trio  203/355 - ma najbardziej różowawy kolor, jest najbardziej miękka ze wszystkich kredek w tym zestawieniu, jest jedną z moich ulubionych, idealna do nakładania kolejnych warstw, cena: ok. 1,75 (nie znalazłam jej do kupienia na sztuki, ale można ją już znaleźć w opakowaniu z 12 kredkami, cena opak. ok. 21 zł)



6. Maped Blush - ma bardzo jasny brzoskwiniowy odcień, jest dosyć twarda, bardzo ładnie pokrywa powierzchnię kartki, idealnie sprawdzi się jako baza, cena: ok. 1,11 zł (dostępna w opakowaniu 18 szt. cena 20 zł)



7. KohiNoor Polycolor 3800/350 - zdecydowanie najjaśniejsza ze wszystkich przedstawionych tutaj kredek, ma delikatnie różowy kolor, może służyć jako baza, lub jako blender, cena: ok. 1,95 zł



8. KohiNoor Polycolor 3800/9 - posiada brzoskwiniowy odcień, idealnie pokrywa powierzchnię, cena: ok. 1,95 zł



9. KohiNoor Polycolor 3800/ 355 - ma ciemniejszy różowy odcień, można ją stosować do nakładnia kolejnych lekko ciemniejszych warstw, cena: ok. 1,95 zł



10. Rijks Museum by Bruynzeel - kredki akwarelowe, mam bardzo idealnie połączone odcinie różu i brązu, jest miękka i przy tym lekko śliska. Kredki nie są dostępne na sztuki.



11. Faber-Castell Goldfaber Aqua - kredka akwarelowa wpada w różowe tony, nie jest ani za ciemna, ani za jasna, więcej o nich dowiecie się tutaj, cena 3,99 zł



12. Faber-Castell Polychromos Light Flesh - jest typowym pastelowym odcieniem różu, ma kremową konsystencję, jest chyba njabardziej uniwersalną z kredek w tym zestawieniu, cena: ok. 5,50 zł



 13. Faber-Castell Polychromos Cinnamon - najciemniejsza ze wszystkich tutaj przedstawionych kredek, dobrze sprawdzi się do ciemniejszych partii skóry, cena ok. 5,50 zł



Na rynku jest o wiele więcej rodzajów kredek, z podobną tonacją. Ja przedstawiłam Wam te, które obecnie znajdują się w moim posiadaniu. A może Wy posiadacie którąś z tych kredek, lub inną, która bardzo Wam odpowiada? Piszcie w komentarzach. 😊

Komentarze

  1. Oj pamiętam też zawsze miałam z tym problem w dzieciństwie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne zestawienie. Musze jeszcze raz zobaczyć na komputerze, bo na komórce słabo kolory widać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Na komputerze zdecydowanie lepiej będzie widać, no i zdjęcia można zawsze sobie można powiększyć ;)

      Usuń
  3. Zawsze miałam problem z malowaniem skóry u człowieka czy cokolwiek co wymagało takiego koloru - przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście bardzo lubię kredki z Lovely i Wibo, bo są tanie, a naprawdę fajnej jakości. Chociaż i tak w makijażu ust najczęściej stawiam na ochronne pomadki koloryzujące :D
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    http://lina-nastya.blogspot.com/2017/09/czech-vlog.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że to nie są kredki do ust, tylko do prac artystycznych haha :D

      Usuń
  5. Obecnie nie rysuję, bo nie potrafię do tego wrócić, ale pamiętam, że dawniej podobnie jak Ty miałam problem z odpaleniem kredki, która będzie chociaż w połowie podobna do odcienia ludzkiej skóry, ale zawsze był z tym problem, aż pojawiły się kredki bambino, w których taki właśnie odcień znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie mam kredek bambino, ale słyszałam, że mimo swojej niskiej ceny są bardzo dobre i tak jak wspomniałaś znajduje się tam cielista kredka :)

      Usuń
  6. świetny post, akurat szukałam jakieś dobrej kredki w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze miałam problem, żeby dobrać odpowiedni kolor. Super wyjaśnione i pokazane. ;)
    http://malgorzatt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś przerzucę się na kredki, na razie rysuję głównie węglem i sepią. W dzieciństwie moim największym dylematem było jakim kolorem zrobić skórę: różowy czy może pomarańczowy..? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha oj dokłądnie znam ten dylemat :D Zawsze warto próbować nowych przyborów, a nuż podpasują? ;p

      Usuń
  9. Dawniej dużo rysowałam. Po tym poście mam ochotę do tego wrócić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam do rysowania :) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ja również w dzieciństwie nie wiedziałam jak pomalować skórę księżniczki. Używałam przez jakiś czas pomarańczowej ale nie byłam zadowolona i po prostu malowałam wszystko poza skórą :-)
    https://stylanny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jakieś rozwiązanie ;) ja najczęściej mieszałam kredkę różową z pomarańczową ;)

      Usuń
  11. Wow, widać, że znasz się na rzeczy, jestem pod wrażeniem :)
    ******************************************
    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!
    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN DŁUŻSZY KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJE :)
    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wpis�� Będąc dzieckiem nigdy w zestawie nie miałam cielistej kredki a teraz proszę jaki wybór ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Teraz naszczęście jest ogrmny wybór takich kredek, nic tylko wybierać i przebierać ;)

      Usuń
    2. Dokładnie tak :) Będziesz robiła jeszcze wpis o innych kolorach kredek ? :)

      Usuń
    3. Myślę, że za jakiś czas pojawi się na pewno zestawienie kredek szarych i czarnych :)

      Usuń
  13. Kiedyś miałam wielką potrzebę zbierania artykułów o kolorze cielistym, teraz praktycznie tego nie używam, a rzeczy zalegają. Niemniej jednak ja chyba najbardziej zostanę oddana pasteli w kredce jeżeli chodzi o kolor skóry i tych od kredek akwarelowych.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dosyć dużo używam tego typu materiałów, ale obserwując Twoje profile wiem, że tworzysz bardziej w fioletowej kolorystyce, więc tego typu materiały rzeczywiście mogą być Ci zbędne ;) Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Jak rysować włosy? - tutorial

Jak kropkować? - unikanie błędów i podstawowe informacje.

Jakie ołówki na początek, oraz jak uzyskać nimi mocną czerń na rysunku?